Podnoszę się, nocami odnajduje siebie, tego sprzed wielu miesiecy
najpiękniejszego!
nie dla wszystkich dostepnego, dla wąskiego grona.
Tu i teraz mogę być soba, spokojnie poznawać ściezki, ktore moje stopy odznaczają
Dziekuję Ci, za Waly Chrobrego, te slowa, łzy i troskę, że choc już nie twój to jednak ważny.
Ostatnie miesiące odbierały mi to co mialem najcenniejszego, moja wartośc siłę piękno
Wierzę, że to wraca,
Poznalem czlowieka podróżnika, za nim Belgia, Malezja, obecnie Polska
Rozkoszą było mi wpierw poznac, potem rozmawiac a na koniec podzielić się kwiatem do poduszki- wersetem Małego Księcia.
Kiedyś tylko dla niego, dziś dla tych ktorzy na to zasługują i zrozumieją co im przekazuję...
Przyjaciel mój umiera, tym co najważniejsze cisza i obecność koło Niego.
Słowa są bezsensem, tu potrzebna jest obecność...
Szukam Ciebie do pokochania się wzajemnego
Szukam osoby do wypicia wspólnie butelki dobrego czerwonego wytrawnego wina...
Szukam do wspólbych spacerów, wyjścia do opery, teatru...
etc.
Podziel się:Trackback: http://bloog.pl/id,2556695,trackback
komentarze (3) | dodaj komentarz